Orson Welles - znacznie więcej niż Obywatel Kane

„Lepsza jest porażka, jeśli dość wyraźna, niżeli wątpliwe zwycięstwa życiowe, o których by trzeba gadać w nieskończoność, żeby ich dowieść”. Powyższy cytat z poezji Robert Frosta dobrze oddaje sytuację recepcji twórczości Orsona Wellesa. W nieskończoność można, albowiem debatować nad jej ogólną oceną, i niemal nie da się obejść obok niej w sposób bezkompromisowy.
REKLAMA
OBYWATEL KANE

Mit Orsona Wellesa przystoi do najbardziej barwnych w historii kina. Dla jednych twórca Damy z Szanghaju był udręczonym przez hollywoodzki system geniuszem, dla innych - pozostał hochsztaplerem, desperackim nonkonformistą i narcyzem.

Do fabryki snów Welles trafił przez radio i teatr. Jego wczesne sukcesy min. Makbet w czarnoskórej obsadzie (wykorzystujący ikonografię voodoo) i szekspirowski Juliusz Cezar (jako metafora faszyzmu) oraz adaptacja Wojny światów Herberta Wellsa - prezentująca inwazję kosmitów w formie radiowego reportażu, w trymiga obdarzyły go mianem bezmiernego czempiona i cudownego dziecka. Kontrakt z wytwórnią hollywoodzką był toteż kwestią czasu. Welles podpisał go ze studiem RKO; umowa była zaś niezwykła - gwarantowała reżyserowi prawo do ostatecznego montażu i zapewniała absolutną swobodę artystyczną. Reszta jest już historią.

Obywatel Kane przeszedł do niej jako porywające osiągnięcie technologiczne i narracyjne, z sukcesem eksperymentujące z dźwiękiem, montażem czy głębią ostrości, a także retrospektywnym pomysłem oparcia fabuły. Jak się wydawało, Wellesowi pisana była świetlana przyszłość. Następca jego legendarnego debiutu, Wspaniałość Ambersonów, został już jednak dobitnie skrócony (z ponad dwugodzinnego do niespełna 88-minutowego metrażu), co było zaledwie początkiem problemów twórcy Intruza z odnalezieniem własnego miejsca w filmowej przestrzeni.

Nieprzemijające kłopoty

Spośród finalnie zmontowanych, mających swą premierę w kinach, wszystkich filmów Wellesa ledwie cztery z jedenastu przetrwały w zgodzie z zamiarami ich twórcy. W konsekwencji tego wielu spłaszcza sprawę i opisuje karierę autora F jak fałszerstwo jako pikującą w dół krzywą. Nie jest to wszak ocena sprawiedliwa. Obywatel Kane jako całość jest zapewne higlitem filmowej twórczości Wellesa, ale także jego późniejsze życie opiewało w sukcesy artystyczne. Dychotomia w ocenie tego, co było główną przyczyną stojącą za kolejnymi, złamanymi projektami Amerykanina, a więc z jednej strony nieustępliwy charakter reżysera oraz dążność do przedłużania okresu pracy na planie i postprodukcji, a z drugiej przekonanie o permanentnej złowieszczości hollywoodzkich producentów, po dziś pozostaje istotnym elementem dyskusji historyków kina w  ramach oceny dorobku twórcy Otella. Jak zwykle prawda leży zapewne gdzieś pośrodku. Faktem jest zaś to, iż każde z dzieł Wellesa - te przemontowane w niezgodzie z jego intencjami nie mniej niż ukończone wespół z nimi - dokonuje penetracji języka kina.

Wspomniana Wspaniałość Ambersonów stosuje na przykład głębię ostrości jako składniową montażu - widz zostaje niejako zmuszony do posłużenia się własną wolnością i inteligencją, dostrzeganiem obrazów tego, czego chce, i kiedy chce (pomagają mu w tym długie, nieruchome plany), Dotknięcie zła, ostatni z hollywoodzkich obrazów reżysera, thriller z 1958 roku rozpoczyna zaś świetnie zainscenizowana, zrealizowana w jednym ujęciu część wstępna. Oba zresztą filmy, pomimo że nie istnieją w oryginalnym montażu Wellesa (Dotknięcie zła w nowej wersji z 1998, zmontowanej przez Waltera Murcha, bliski jest wyjściowym zamiarom twórcy Pana Arkadina), otaczane są kultem.

Twórca niezależny

Nieudana z punktu widzenia komercyjnego przygoda Orsona Wellesa z hollywood wymusiła jego odyseję do europy. W niej to, niczym Don Kichote, a zatem bohater jednej z najsłynniejszych powieści w historii, a także jednego z najsłynniejszych, niepowstałych swoich dzieł, rozpoczął karierę twórcy niezależnego - poszukującego miejsca w systemie: walczącego z wiatrakami (przy okazji stając się po raz kolejny, tym razem mimo woli, protoplastą dla młodych, aspirujących filmowców).

Spośród obrazów zrealizowanych na starym kontynencie wyróżnić należy Chimes at midnight (1965) oraz Proces (1962) - dwa ostatnie powołane do życia i zmontowane przezeń filmy kinowe. Oba stojące na wysokim poziomie artystycznym, nieimplikujące wszakże zainteresowania widowni oraz Nowego Hollywood.

Ostatnie dwadzieścia lat twórczości Orsona Wellesa opiewa w zbiór dzieł nieukończonych. W gronie tym znajdował się przez lata film pt. The Other Side of the Wind. Produkcja ta, ostatecznie zmontowana w roku 2018 dzięki Netflixowi, mająca swoją premierę na festiwalu w Wenecji, miała być jednym z jego najważniejszych projektów. Jej fabuła orbituje wokół postaci 70-letniego reżysera, Jake'a Hannaforda - starzejącego się macho, sfrustrowanego kolejnymi decyzjami hollywoodzkich producentów - i jest jej wieloaspektowym portretem. Pomimo że obraz nie został zmontowany przez samego Wellesa, jego wspótwórcy starli się „zrobić” film, jak najbliższy jego oryginalnej wizji. The Other Side of the Wind to dzieło, które poszerza i bada formę quasi-dokumentu, jest frapujące i warte niejednego seansu. Jej protagonista lawiruje między narcyzmem a samokrytyką. Autobiograficznie zrozumienie nasuwa się automatycznie.To, iż dziś, w wiele lat po śmierci Wellesa, możemy oglądać jego „nowy” film, jest doprawdy niezwykłe.

Oprócz tego, że był filmowcem, twórca Makbeta był również magikiem. Jakiego królika z kapelusza wyciągnie kolejnym razem? Może zaginione fragmenty Wspaniałości Ambersonów? Mam nadzieję.
PRZECZYTAJ JESZCZE
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Chojnicach

kiedy
2019-12-07 18:00
miejsce
Sala Widowiskowo-Sportowa,...
wstęp biletowany
kiedy
2020-02-15 19:30
miejsce
Hala Centrum Park, Chojnice, ul....
wstęp biletowany




Szanowny Czytelniku!

Przypominamy podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszych serwisów.
Zamykając ten komunikat (kliknięcie w przycisk "Przejdź Dalej" lub "X"), zgadzasz się na wskazane poniżej działania.


Stosowanie plików cookies i innych technologii

Wraz z naszymi partnerami stosujemy pliki cookies (ciasteczka) i inne pokrewne technologie, które mają na celu:
- Zapewnienie bezpieczeństwa podczas korzystania z naszych stron
- Ulepszenie świadczonych przez nas usług poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych i statystycznych
- Poznanie Twoich preferencji na podstawie sposobu korzystania z naszych serwisów
- Wyświetlanie spersonalizowanych reklam, które odpowiadają Twoim zainteresowaniom

Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki. Bez wprowadzenia zmian ustawień, informacje w plikach cookies mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.


Administratorzy danych

Administratorem tych danych jesteśmy my, czyli Twoje-Miasto Sp. z o.o., ul. Legionów 57A 86-300 Grudziądz jak również nasi Zaufani Partnerzy z którymi współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w Polityce Prywatności.


Jak wykorzystujemy Twoje dane

W ramach świadczonych przez nas usług staramy się wyświetlać reklamy odpowiadające Twoim zainteresowaniom, które dotyczą naszych produktów oraz produktów klientów korzystających z naszych usług reklamowych (marketing bezpośredni). W tym celu wykorzystujemy informacje zapisywane w plikach cookies, które otrzymujemy podczas korzystania z naszych stron. Nasze działania podejmowane są zgodnie z obowiązującym prawem w ramach tzw. uzasadnionego interesu administratora danych, ponieważ chcemy, by wszystkie nasze usługi, w tym wyświetlane reklamy, były najlepiej dopasowane do potrzeb użytkownika.


Wykorzystywanie Twoich danych przez naszych partnerów

Podobne działania w celach marketingowych podejmują nasi Zaufani Partnerzy, którym udostępniamy powierzchnię reklamową na naszych stronach. Wśród Zaufanych Partnerów znajdują się dostawcy technologii reklamowej, sieci reklamowe, domy mediowe, agencje interaktywne oraz reklamodawcy.
Nasi partnerzy gromadzą i wykorzystują informacje określające Twój sposób korzystania z naszych serwisów. Dzięki temu wyświetlają reklamy najbardziej dopasowane do uzyskanych informacji oraz udostępniają je innym podmiotom wyświetlającym lub zlecającym reklamę w Internecie.
W związku z reformą prawa ochrony danych osobowych nasi partnerzy potrzebują Twojej zgody na działania, których dokonują na naszych stronach. W przypadku jej udzielenia nasi partnerzy będą mogli, w ramach uzasadnionego interesu, wykorzystać Twoje informacje także dla celów analitycznych służących ocenie skuteczności podejmowanych działań marketingowych.
Pamiętaj, że ewentualna zgoda jest Twoją dobrowolną decyzją, natomiast brak jej udzielenia może wpłynąć na Twój komfort korzystania z naszych serwisów. Reklamy nieodpowiadające zainteresowaniom użytkownika są nie tylko nieatrakcyjne, ale i drażniące dla odbiorcy.

Zgodę możesz udzielić poprzez zamknięcie tego komunikatu (kliknięcie w przycisk "Przejdź do serwisu" lub "X"). Udzieloną zgodę możesz w każdej chwili wycofać, co jednak nie będzie równoznaczne z tym, że korzystanie z tych informacji do czasu wycofania zgody było niezgodne z prawem.


Jakie masz prawa?

Masz pełne prawo do zgłoszenia podmiotowi wykorzystującemu Twoje dane osobowe żądania dostępu do tych informacji, ich poprawiania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania. Pamiętaj jednak, że nie w każdym przypadku możliwe jest zrealizowanie Twoich praw w odniesieniu do informacji zapisanych w plikach cookies.

Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.