Kocur odc. 15 „Operacja PiN”

fot. nadesłane
REKLAMA
- Przyjęcie niespodzianka, też coś - zaśmiał się Wyliniały - od robienia niespodzianek ja tu jestem. Przygotuję im takie niespodzianki, że zapamiętają je do końca życia… a nawet dłużej.
Oczywiście udam zaskoczonego, a jakże, a nawet wzruszonego udam.
Miałaś genialny plan. Dziękuję ci Wiewióreczko, to znakomity pomysł. Masz talent moja droga.  Kto by pomyślał, że taki wielki potencjał mieszka w tej rudej główce.
Alkohol wzmocnimy grzybkami, będą śmichy, chichy. Upijemy te wszystkie kanalie i w odpowiednim momencie pociągniemy za język, a ty będziesz pilnowała, żeby nikt nie wylewał drinków na ziemię, żeby każdy miał pełny kieliszek. “Płyn prawdy” ma się lać strumieniami, najlepiej prosto do pysków – zrozumiałaś?
-Jasne, że zrozumiałam. Zadbam o wszystko.
Wiewiórka nie posiadała się z radości , że Wyliniały obdarzył ją zaufaniem i, że razem opracowują plan przyjęcia niespodzianki na jego cześć.
Następnego dnia Kocur zerwał się z łóżka o świcie po nieprzespanej nocy. Rozmyślał, analizował, umysł miał rozgrzany niemal do czerwoności. Wiedział, że dobra strategia to podstawa, że musi mieć w zanadrzu różne scenariusze awaryjne, B, C, a nawet Z.
-Albo ja ich, albo oni mnie.
Po kąpieli w wodzie zabarwionej na zielono pachnącymi szyszkami, co zawsze poprawiało mu nastrój, stanął przed wielkim kryształowym lustrem w rzeźbionej złotej ramie i dokładnie, raz przy razie, szczotkował swoje mokre, wyliniałe futro.
Zastanawiał się, ile pozostało w nim jeszcze z dawnego kowboja, gdy bez mrugnięcia okiem zarywał kolejne noce i zabijał dla sportu myszy, a ile jest już w nim ze starej pierdoły, tej fizycznej pierdoły ,rzecz jasna, bo intelekt miał ciągle ostry jak brzytwa.
-Coraz więcej łysych placków. To przez stres, no bo przecież nie ze starości – przyglądał się sobie z niechęcią.
-Co za życie kurwa mać. Męczę się dla nich, poświęcam Kocurii cały swój cenny czas, łysieję od tego, a na koniec taka niewdzięczność... ruski szpieg i dupek…
-Prędzej ja Wyliniały pokryję się złotym futrem, niż wy kudłate durnie, pozbawicie mnie władzy!
Z furią i obrzydzeniem wyrwał ze szczotki kłęby kociego futra i wrzucił je do sedesu.
-Ale dobrze, niech sobie myślą, że są tacy sprytni.
Podrapie się ich za uszkiem, a jakże, poklepie po pleckach, obieca posadkę, a przede wszystkim doda do drinków serum prawdy i nie ma to tamto, powiedzą wszystko. Powiedzą to, o czym nawet nie wiedzą, że wiedzą.
Będzie przyjęcie i będzie niespodzianka.
- “Operacja PiN” he he he przyjęcie i niespodzianka – zaśmiał się Kocur do swojego mokrego odbicia w lustrze.


Autor: Hanna Kordalska-Rosiek, dziennikarka, scenarzystka
PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
pomorskie
14494
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Chojnicach